Close
TRAVEL: CO WARTO ZJESC I NA JAKIE SZLAKI POJSC W KARPACZU

TRAVEL: CO WARTO ZJESC I NA JAKIE SZLAKI POJSC W KARPACZU

 

„…Góry tylko wtedy mają sens, gdy jest w nich człowiek ze swoimi uczuciami, przeżywający klęski i zwycięstwa. I wtedy, gdy coś z tych przeżyć zabiera ze sobą w doliny…”

CO I GDZIE ZJESC?

 

  1. Tarasy WangZdecydowanie najlepsza szarlotka jaką ostatnio jadłam! Jedzenie także na plus i bardzo duże porcje. Na pierwsze danie zamówiłyśmy krem z marchewki (był słodki i podany z jabłkiem, więc na pewno nie każdemu taki smak przypadnie do gustu). Na drugie danie ja wybrałam pstąga z masłem czosnkowym i powiem Wam, że po zupie, już nie podołałam z całą porcją ryby.

  2. Pohulanka
    Świetny klimat i piękny taras oraz pyszne jedzonko podawane w bardzo ładny sposób. Zamówiłam tutaj sałatkę z serkiem na styl oscypka i czerwoną borówką i naprawdę najadłam się do syta.
  3. Dwór Liczyrzepy
    Duży wybór regionalnych dań, jednak ceny nie należą do najniższych. Jedzenie jednak bardzo dobre. Warto zamówić taki talerz różnorakich przysmaków, jak na poniższym zdjęciu. Spokojnie można się najeść, a nawet przejeść.
  4. Schronisko Samotnia
    Na koniec to co najlepsze 🙂 Cudowny klimat i dobre jedzonko, idealne w przerwie w czasie całodniowej górskiej wędrówki. Dla mnie to najlepsze Karkonoskie schronisko! I nie trzeba płacić za toaletę 3 zł, co ma miejsce w Domu Śląskim- swoją drogą to paranoja..

 

JAKIE SZLAKI OBRAC, GDZIE SIE WYBRAC?

 

  1. Schronisko Samotnia (1195 m n.p.m.) i Strzecha Akademicka (1258 m n.p.m.)
    Na pierwszy dzień wędrówki po górach wybraliśmy schroniska i niższe wysokości jako rozgrzewkę przed wyższymi szczytami. Przyznam szczerze, że mimo iż w Karkonoszach byłam teraz trzeci raz, tych schronisk chyba nigdy wcześniej nie odwiedziłam. Do Samotni wyruszyliśmy od Świątyni Wang (po wcześniejszym jej zwiedzeniu). Do Samotni prowadzi kilka szlaków. My przez przypadek z mamą wybrałyśmy ten trudniejszy, prowadzący przez las, bardziej skalisty szlak niebieski. 1 h 45 minut – mniej więcej tyle zajęło nam dojście do Samotni z przystankami na jedzenie, herbatkę oraz liczne zdjęcia. Także jeśli ktoś nie robi tyle przerw dojdzie nawet pewnie w nieco ponad godzinkę.
    Schronisko Samotnia ma naprawdę niepowtarzalny klimat. Jest to jedno z najstrszych schronisk w Polsce. Można napić się tak dobrej kawki i zjeść naprawdę dobrze jedzonko bez wygórowanych cen!
    Dodatkowo położenie tego Schroniska jest wyjątkowe – PTTK położone jest nad Małym Stawem, w Kotlinie Małego Stawu, widoki nieziemskie!Następnie udaliśmy się w stronę Schroniska Strzecha Akademicka. Z Samotni idzie się tam zaledwie 15 minut.
    Ze Strzechy kierowaliśmy się już prosto do Karpacza, dokładnie żółtym szlakiem do Białego Jaru.

  2. Pielgrzymy (1204 m n.p.m.) i Słonecznik (1423 m n.p.m.)
    Tutaj wędrówkę zaczęliśmy tak samo jak do Samotni, ze Świątyni Wang. Najpierw kierowaliśmy się do Polany, a z Polany mamy już szlak na Pielgrzymy i Słonecznik. Pozornie szlak może wydawać się bardzo przyjemny i szybki. Faktycznie do PIelgrzymów dochodzi się całkiem przyjemnie i szybko, jednak dojście na Słonecznik to już nieco większe wyzwanie, pomimo tego, że to tylko różnica około 200 m (oczywiście wysokości). Dojście z Pielgrzymów na Słonecznik zajęło nam 50 minut, z przerwą na jedzenie, ale końcówka była naprawdę ciężka. Droga była skalista i mocno pod górę (według krokomierza tego dnia weszliśmy na 137 piętro!). Koniec końców oczywiście było warto dla tych zapierających widoków.Ze Słonecznika wróciliśmy zielonym Szlakiem do Polany a następnie do Świątyni Wang.

  3. Śnieżka (1603 m n.p.m.)
    Na Śnieżkę zdecydowaliśmy się wjechać gondolą od strony Czeskiej, aczkolwiek jeśli jesteście pierwszy raz polecam pieszą wędrówkę!
    Aby dojechać gondolą na Śnieżkę, musimy dostać się do miejscowości Pec pod Śnieżką. Z Karpacza aktualnie jeżdżą tam 3 busy dziennie i jedzie się tam około godziny. Wjazd gondolą trwa 15 minut, a bilet kosztuje 230 koron/osobę, czyli około 35 zł. Warto wziąć pod uwagę, że aby kupić bilet na wjazd gondolą trzeba uzbroić się w cierpliwość i przeczekać swoje w kolejce (my czekaliśmy około godziny, mimo iż był to już sezon niski).
    Ze Śnieżki zeszliśmy już po naszej polskiej stronie. Najpierw do Domu Śląskiego gdzie prowadzi krótki, ale bardzo kamienisty i stromy odcinek, zabezpieczony łańcuchami.
    Z Domu Śląskiego udaliśmy się niebieskim szklakiem do Samotni, przez Strzechę, aby zjeść obiad w przerwie. Następnie z Samotni udaliśmy się w kierunku Świątyni Wang żółtym łagodnym szlakiem. Tutaj zejście jest bardzo proste i przyjemne i zajęło nam już tylko godzinę.

Mam nadzieję, że wpis Wam się podobał i będzie dla Was wskazówką do górskich wędrówek. Będzie mi miło, jeżeli zostawicie po sobie ślad.
DO NASTĘPNEGO! ;*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close